Ostrzegamy przed oszustwami firm pracy chałupniczej!

Wciąż otrzymujemy od internautów wiele niepojących sygnałów. Każdy trop sprawdzamy bardzo dokładne. Tak też było przy okazji firmy Expex, znanej na szeroką skalę ze swojej oszukańczej działalności.

Oszukańcza działalność

Firma ta zajmowała się zatrudnianiem na zasadzie pracy chałupniczej. Zajęcie to polegało na składaniu długopisów. Niestety oszust wyłudzał w ten sposób pieniądze od naiwnych osób, poszukujących dodatkowego zajęcia. W ten sposób od zainteresowanej osoby pobierana była opłata wstępna. Po przelaniu umówionej kwoty, kontakt się urywał. Zwykle opłata podzielona była na trzy części. Pierwsza opiewała na kwotę 8 zł, druga na kwotę 10 zł, a trzecia na kwotę 12 zł. Każda transza była odpowiednio umotywowana – koniecznością opłacenia identyfikatora, ubezpieczenia i innych wyimaginowanych kosztów. Łącznie osoba, która nie zorientowała się, iż jest to przekręt, wpłaciła na konto oszusta 30 zł.

Kara dla nieuczciwego “pracodawcy”

Przeciwko Adamowi Radziewiszowi wszczęto dochodzenie. Miał on odpowiedzieć za osiąganie korzyści majątkowych w wyniku świadomego wprowadzania w błąd. Za czyn ten grozi od 6 miesięcy do 8 lat więzienia. Powołano jednak dwóch biegłych lekarzy psychiatrów, których zadaniem było stwierdzenie poczytalności Adama Radziewisza w chwili popełnianego czyny. Prokuratura chciała mieć również pewność, czy oskarżony przebywający na wolności, w dalszym ciągu będzie stanowił zagrożenie i ponownie popełni czyn szkodliwy społecznie.

Przyznanie do winy

Adam Radziewisz przyznał się do zarzucanych mu czynów. Jak się okazuje liczba poszkodowanych może sięgać nawet 1 600 osób. Dodatkowo w toku postępowania oskarżony przyznał, iż w wyniku innych okoliczności oszukał kolejnych kilkadziesiąt osób. Jedna z gazet informuje, iż oszust szantażował również wiele osób za pomocą internetowych komunikatorów. Podając się za kobietę, wymieniał się z innymi mężczyznami odważnymi fotografiami. Następnie wyłudzał od nich pieniądze, pod groźbą opublikowania zdjęć w sieci.

Niepoczytalność i bezkarność

Orzeczenie powołanych biegłych psychiatrów sprawiło, iż organy ścigania pozostają bezradne. Prokuratura wystosowała wniosek o zastosowanie środka zabezpieczającego wobec Adama Radziewisza. Pozostaje jedynie czekać i mieć nadzieję, że Sąd przychyli się do tegoż wniosku. Póki co w sieci pojawiają się jednak kolejne ogłoszenia oszusta, dotyczące pracy chałupniczej.

Podsumowanie

Jesteśmy wysoce zdziwieni takim stanem rzeczy, iż osoba niepoczytalna, chora psychicznie ma prawo zakładać kolejne konta bankowe, oszukując w ten sposób kolejnych niewinnych ludzi, którzy szukają dodatkowego zajęcia, pozwalającego im polepszyć status materialny. Zastanawia nas, czy taka osoba nie powinna przebywać w zakładzie zamkniętym lub chociaż powinna być całkowicie odizolowana od internetu? Pozostaje nam jedynie nagłaśniać tego rodzaju historie i uświadamiać ludzi, iż składanie długopisów w poważnych firmach, zwykle odbywa się maszynowo, w sposób całkowicie zautomatyzowany, a nie ręcznie przy udziale osób trzecich. Wszelkie ogłoszenia odnośnie składania długopisów, powinny być więc bezwzględnie i skrupulatnie weryfikowane przez zainteresowanych. Czasem bowiem już sama treść ogłoszenia powinna wzbudzić wątpliwości. Niestosowanie się do zasad ortografii, a także niezbyt wysublimowany styl i brak spójności to aspekty, które powinny automatycznie zapalić czerwoną lampkę.

Dodaj komentarz